Czym jest dieta?
Zanim zdecydujemy, co jest lepsze, ustalmy najpierw, czym tak naprawdę jest dieta.
Dieta często kojarzy się z jakimś konkretnym sposobem odżywiania na określony czas – czyli z okresem „od do”. Ale prawda jest taka, że dieta to po prostu nasze codzienne wybory i nawyki żywieniowe. To, co jemy na co dzień, to właśnie nasza dieta – i nie chodzi tu o jakieś magiczne diety, które trwają tylko przez chwilę.
A co to w ogóle jest IIFYM?
IIFYM (If It Fits Your Macros) to podejście do odżywiania, które polega na liczeniu makroskładników: białek, węglowodanów i tłuszczów. Główna zasada jest prosta: możesz jeść różne rzeczy, byleby mieściły się w ustalonych limitach kalorycznych i makroskładnikowych. IIFYM daje dużą elastyczność, co oznacza, że możesz pozwolić sobie na coś mniej zdrowego, jeśli nie przekraczasz swojego zapotrzebowania kalorycznego.
Ale czy IIFYM to dobry wybór?
Na początek – kiedy IIFYM nie jest spoko? Jeśli traktujesz tę metodę jako sposób na jedzenie wszystkiego, co ci wpadnie w ręce, to nie jest to podejście, które polecam. Jeśli Twoje IIFYM to po prostu „jem, co chcę, i nie przejmuję się zdrowiem”, to czas poszukać czegoś innego.
A co jeśli połączysz IIFYM z zasadą 80/20?
Wtedy robi się ciekawie. Jeśli zastosujesz IIFYM z zasadą Pareto (80% zdrowych produktów, 20% rzeczy, które kochasz – chipsy, batony, piwo), to IIFYM może być naprawdę świetnym wyborem! W ten sposób możesz jeść, co chcesz, byleby Twoje kalorie, białko, tłuszcze i węgle się zgadzały, a zasada 80/20 była zachowana.
Więc, czy IIFYM jest lepsze od diety?
Tak naprawdę to dwie różne rzeczy.
Dieta to po prostu ogólne podejście do odżywiania, a IIFYM to konkretna metoda, która koncentruje się na makroskładnikach i elastyczności.
I chociaż samo IIFYM może nie być idealne, to już połączenie go z zasadą 80/20 może okazać się świetnym wyborem dla wielu z nas.
